Dzisiaj jest: 13 Listopad 2018    |    Imieniny: Arkadia, Mikołaj, Stanisław
1
6
7
2
3
4
5

Refleksje uczestników wyjadu na Ukrainę

Jechałam na Ukrainę z zaciekawieniem ale też z pewnymi obawami. Martwiłam się, że nie będę mogła się porozumieć i będę miała zbyt dużą barierę językową. Kiedy poznałam osoby z wymiany to wszystkie obawy zniknęły bo okazało się, że to cudowni, życzliwi ludzie i bardzo otwarci na drugiego człowieka. Na wymianie podszkoliłam także swój angielski. Poznałam też kolegę Romana, który zaimponował mi tym, że sam nauczył się języka polskiego. Swoją drogą w błyskawicznym tempie układa kostkę rubika! Zauważyłam, że tamtejsza młodzież ma większy zapał i motywację, do tego żeby się uczyć. Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w projekcie. Mam nadzieję, że przyjaźnie, które nawiązałam na Ukrainie przetrwają. Bardzo tęsknię za osobami, które poznałam. Nigdy wcześniej tak nie płakałam przy pożegnaniu.

Alicja Nowocień

Według mnie przeżyliśmy naprawdę świetny czas, w miłej atmosferze, ze wspaniałymi osobami, poznaliśmy ciekawe miejsca, oraz nie narzekaliśmy na brak zajęć, czy nudę. Przez długi czas będę bardzo dobrze wspominać nasz wyjazd, który oprócz przyjemności, dał nam lekcję, aby szanować ludzi, bez względu na przeszłość i pochodzenie.

Zuzanna Angowska

Lecąc na Ukrainę, byłam pełna obaw. Najbardziej czego się bałam, to pierwszego lotu samolotem, później już mi się spodobało. Gdy dojechaliśmy już na miejsce, każdy szybko się zaaklimatyzował. Najbardziej z całego wyjazdu spodobało mi się to, że poznałam wspaniałych i życzliwych ludzi. Mam nadzieję, że utrzymam kontakty z przyjaciółmi z Ukrainy. Bardzo się z nimi zżyłam i nie wyobrażam sobie nie utrzymywać z nimi kontaktów. Myślę, że kiedyś znowu wszyscy razem się spotkamy i usiądziemy przy ognisku, śpiewając fantastyczne piosenki.

Weronika Skowrońska

Wyjazd do Winnik bardzo mi się spodobał. Gdybym miała możliwość mogłabym tam zostać. Warto było tam jechać, spotkać się z osobami, które były u nas ale i także poznać nowe. Najbardziej podobał mi się bal, na którym dobrze się bawiłam. Zaletą były codziennie dyskoteki i moja grupa, do której się przywiązałam i żal było ich pożegnać. Podróż samolotem to była dobra opcja, ponieważ tak mi się spodobała, że mogłabym latać i latać. Uważam, że ten wyjazd to najlepsza przygoda w moim życiu i liczę na kolejne takie wymiany .

Oliwia Wiśniewska

Wyjeżdżałem bardzo podekscytowany. Nowi ludzie, nowe miejsca oraz nowy język. Przez całą drogę nie mogłem o tym przestać myśleć. Po dotarciu na miejsce, tak jak się tego spodziewałem, przywitali nas bardzo mili oraz serdeczni uczniowie. Po podziale na grupy nie do końca szło nam dobrze, ale tylko kwestią czasu było złapanie wspólnego języka. Z dnia na dzień coraz bardziej się przywiązywaliśmy. Jednak wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Nadszedł dzień pożegnania, dzień jednocześnie wesoły, bo wracamy do domu, a także smutny, ponieważ musieliśmy się pożegnać z naszymi nowymi kolegami. Nie pamiętam jak dawno za kimś tak płakałem. Do lotniska siedziałem w kompletnej ciszy. Dopiero po nadaniu bagażu i czekaniu na samolot, dostałem wiadomość ze zdjęciem i podpisem "widzimy się niedługo". Dało mi to nadzieję, że jeszcze się z nimi kiedyś zobaczę. Wtedy trafiło do mnie to, że wszystko to czym myślałem, co poznałem oraz zwiedziłem, było lepsze niż w niejednym śnie.

Szymon Kuligowski

Na pewno nie da się tego przeżycia opisać w paru słowach. Początek był trudny, sparaliżował mnie strach przed nowym otoczeniem, inną kulturą oraz językiem. Jednak już po paru godzinach okazało się, że jeśli spotyka się życzliwych ludzi, język nie stanowi bariery. Poznałam wielu fantastycznych ludzi z którymi mam nadzieję, nasze przyjaźnie przetrwają, podobnie  jak relacje które nawiązałam z grupą z Winnik w tamtym roku. Wspólna nauka i zabawa była dla mnie wielkim i miłym doświadczeniem. Dziękuję bardzo za możliwość udziału w tym projekcie co pozwoliło mi na poznanie wielu wspaniałych ludzi

Kinga Chyła

Na Ukrainę jechałem z pewnymi obawami. Wiedziałem, że żyje się tam trochę inaczej niż u nas. Do tego jeszcze, obawiałem się czy zrozumiem nowy język. Wbrew moim wyobrażeniom, spędziłem tam świetny tydzień. Poznałem wesołych i otwartych na nowe znajomości ludzi, z którymi nadal utrzymuję kontakt. Mam nadzieje że jeszcze się zobaczymy.

Filip Wantoch – Rekowski

Dzięki wyjazdowi na Ukrainę poznałam wiele sympatycznych osób i mimo tego, ze mówiliśmy w innych językach, to udało nam się porozumieć. Początkowo obawiałam się, ze z nikim nie nawiążę kontaktu ale już po pierwszych zajęciach grupowych zmieniłam zdanie. Ta wycieczka nauczyła mnie także doceniać to, co posiadam. Ludzie mieszkający tam, żyją w skromniejszych warunkach. Ukraińcy są bardzo życzliwi i pomocni, co pokazali nam w czasie naszego pobytu w Winnikach. Zaintrygowało mnie to, z jakim patriotyzmem i przywiązaniem do swojej ojczyzny żyje tamtejsza młodzież. Moją uwagę przykuło także to, jak bardzo kraj ten jest wzbogacony pod względem kulturalnym. Ukraińcy są bardzo uzdolnieni tanecznie oraz muzycznie. Na pewno wyjazd ten będę wspominać przez długie lata. Będą to cudowne wspomnienia!

Wiktoria Piotrowska

Wyjazd na Ukrainę był świetną okazją do porozmawiania po angielsku, tym bardziej, że nie mamy codziennie takiej możliwości. Nie bez znaczenia było również poznanie kuchni ukraińskiej. Nawiązaliśmy wiele nowych znajomości, poznaliśmy ciekawych ludzi, ale potem było pożegnanie, które okazało się najtrudniejszym momentem całego wyjazdu. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tym projekcie i odwiedzić ciekawe miejsca.

Zuzia Głowacka

Jadąc na Ukrainę gdzieś z tyłu głowy miałem przekonanie, że Polacy są lepsi od Ukraińców. Jednak kiedy spędziłem z nimi tyle czasu to wiem w jak wielkim błędzie byłem. Ukraińcy, których poznałem byli osobami godniejszymi zaufania bardziej niż niejeden Polak. Najlepszym przykładem było to, że nasze sypialnie były zawsze otwarte i chociaż nasze pieniądze, telefony i paszporty leżały na widoku nic nie zginęło. Oni zaś darzyli nas bardzo dużym zaufaniem od samego początku na przykład wtedy, kiedy robili rzeczy, których raczej nie powinni i nie bali się, że ich wydamy. Najważniejszą jednak sprawą jest to jak łatwo się (mimo bariery językowej) dogadywaliśmy i jak łatwo nawiązaliśmy nowe przyjaźnie, które będziemy się starać utrzymać. Mój pobyt na Ukrainie był jedną z najważniejszych rzeczy w moim dotychczasowym życiu I wiem, że jeszcze kiedyś odwiedzę krainę zielonych pól

Remigiusz Dreier

Pobyt na Ukrainie był udanym wyjazdem. Poznałam wielu wspaniałych i miłych ludzi, którzy gościli nas, pokazywali swoją kulturę, tradycję i umiejętności. Widać było, ze nasz przyjazd sprawił im ogromną radość. Pomimo bariery językowej doskonałe się dogadywaliśmy. Umiejętnie wykorzystaliśmy znajomość języka angielskiego oraz nieliczne słowa języka ukraińskiego, do konwersacji. Zintegrowaliśmy się z grupą ukraińską oraz lepiej poznaliśmy się z koleżankami i kolegami z naszej szkoły. Było to dla mnie pouczające doświadczenie oraz świetna wycieczka, której nie zapomnę do końca życia.

Aleksandra Bochra

Było tam naprawdę świetnie. Dawno nie spotkałem się z ludźmi tak otwartymi na nowe znajomości. Zaufali nam bardzo szybko, praktycznie nas nie znając i widząc nas pierwszy raz. Moglismy z nimi porozmawiać, mimo różnicy kultur, języka i narodowości. Nie sądziłem że ludzie będą tak życzliwi i otwarci. To był najlepszy wyjazd w tym miesiącu, nawet roku. Jeszcze raz naprawdę się cieszę że tam pojechałem.

Leszek Osiński